Tłumaczenie: Michał Madaliński
Liczba stron: 400
"Choć sąd
uniewinnił Davinę Glentyre, oskarżoną o zabójstwo ojca, ludzka niechęć
skazała ją na życie wśród pomówień i insynuacji. Aby uciec od
wszystkiego, Davina wyjeżdża do Afryki Południowej. Tam poznaje
przystojnego i bogatego Rogera Lestrange. Wydaje się, że szczęście w
końcu uśmiechnęło się do niej. Wybuch wojny burskiej sprawia jednak, że
przeszłość powraca; teraz nie tylko reputacja Daviny, ale także jej
życie jest zagrożone..."
Tytuł tej książki nie zachęcał mnie do sięgnięcia po nią, nieprzyjemnie mi się kojarzył. Ale treść okazała się ciekawa. Akcja dzieje się w XIX- wiecznej Anglii, w Edynburgu, a następnie w Afryce Południowej. Davina zostaje niesłusznie oskarżona o morderstwo własnego ojca. Sąd uniewinnia ją z braku dowodów, a to nie to samo, co orzeczenie "niewinna". Po procesie nie może znieść życia wśród ludzi kiedyś jej bliskich, a teraz patrzących na nią z lękiem i nieufnością. Postanawia wyjechać. Poznaje Rogera Lestranga, który ułatwia jej wraz z przyjaciółką wyjazd do Afryki Południowej, by pod zmienionym nazwiskiem mogła zacząć nowe życie. Davina ma nadzieję, że tam jej życie się ułoży, jednak wyjazd ten okazuje się dopiero początkiem kłopotów...
"Gniazdo węży" to romans ze zbrodnią w tle. Autorka umiejętnie buduje napięcie, tak, że z ciekawością czyta się dalej. Akcja toczy się wartko, momentami tylko ogrom intryg, w jakie zamieszani są bohaterowie, jest może trochę przesadzona. Brakowało mi też opisu uczuć i przeżyć głównej bohaterki Daviny. Spotykają ją bardzo trudne sytuacje życiowe, a to co wówczas czuła, zostało potraktowane przez autorkę raczej marginalnie. Jednak wciągająca fabuła sprawiła, że z przyjemnością przeczytałam tę książkę.
Moja ocena: 4/6
Tytuł tej książki nie zachęcał mnie do sięgnięcia po nią, nieprzyjemnie mi się kojarzył. Ale treść okazała się ciekawa. Akcja dzieje się w XIX- wiecznej Anglii, w Edynburgu, a następnie w Afryce Południowej. Davina zostaje niesłusznie oskarżona o morderstwo własnego ojca. Sąd uniewinnia ją z braku dowodów, a to nie to samo, co orzeczenie "niewinna". Po procesie nie może znieść życia wśród ludzi kiedyś jej bliskich, a teraz patrzących na nią z lękiem i nieufnością. Postanawia wyjechać. Poznaje Rogera Lestranga, który ułatwia jej wraz z przyjaciółką wyjazd do Afryki Południowej, by pod zmienionym nazwiskiem mogła zacząć nowe życie. Davina ma nadzieję, że tam jej życie się ułoży, jednak wyjazd ten okazuje się dopiero początkiem kłopotów...
"Gniazdo węży" to romans ze zbrodnią w tle. Autorka umiejętnie buduje napięcie, tak, że z ciekawością czyta się dalej. Akcja toczy się wartko, momentami tylko ogrom intryg, w jakie zamieszani są bohaterowie, jest może trochę przesadzona. Brakowało mi też opisu uczuć i przeżyć głównej bohaterki Daviny. Spotykają ją bardzo trudne sytuacje życiowe, a to co wówczas czuła, zostało potraktowane przez autorkę raczej marginalnie. Jednak wciągająca fabuła sprawiła, że z przyjemnością przeczytałam tę książkę.
Moja ocena: 4/6
