28.10.2011

Uśmiechnij się

- Poproszę taką książkę..."Anakonda" - prosi czytelnik w bibliotece.
- Czy to ma być coś z zoologii? - upewnia się bibliotekarka.
- Nie...To lektura z polskiego.
- To może "Antygona" Sofoklesa?
- O, to właśnie o to chodzi! 

 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Po księgarni kręci się rosły delikwent w dresie zdobionym trzema paskami.

Trzyma w ręku małą karteczkę i co jakiś czas na nią spogląda. Raz na półki z ksiazkami, raz na karteczke... i tak przez dobre 10 minut. Zniecierpliwiony sprzedawca postanowił w końcu zadziałać. Pyta wiec:

- Może w czymś panu pomóc?

- Tak, dziewczyna prosiła mnie o książkę...

- Rozumiem... A jaką?

- Wszystko jedno, byleby nic Grocholi - odpowiada patrząc na karteczkę.

- Jest pan pewien? Katarzyna Grochola jest w tej chwili niezwykle popularna wśród kobiet.

- Tak jestem pewien. Na pewno nie chce nic Grocholi!

Sprzedawca w lekkiej konsternacji wybrał jeden z listy aktualnych bestsellerów i wręczył zadowolonemu klientowi.

Nazajutrz ten sam klient, w tym samym dresie, z tą samą karteczką i tą samą książką wraca do tej samej księgarni...

- Chciałbym zwrócić tę książkę, moja dziewczyna nie była jednak zadowolona...

- Rozumiem, a mógłbym zobaczyć, co ma pan napisane na tej karteczce?

Dresiarz wyjmuje z kieszeni pomiętą karteluszkę z widniejącym napisem: Nigdy w życiu Grocholi.

4 komentarze:

  1. Haha, drugi dowcip boski :D Tak to jest, jak się chłopaka na zakupy wysyła ;]

    OdpowiedzUsuń
  2. Ha, ha! Super, ale się uśmiałam!

    OdpowiedzUsuń